20110507

6 am



Ostatni raz umówiłam się na jazdy na szóstą.

Pan nie przyjechał, ja zmarzłam, myślałam chociaż, że wykorzystam to na robienie zdjęć, ale nie wyszły zbyt szaleńcze.

To co się nadawało z trasy plac Wilsona - dom.

2 komentarze:

  1. o Maja! to wpadaj do mnie czasem,jak tak blisko bywasz!
    /ania

    OdpowiedzUsuń
  2. :) O szóstej rano?

    Tam czasem jeżdżę jeździć, jak kończę, ląduję najczęściej na tarchominie.

    OdpowiedzUsuń