20090305

może Hoża...





10 komentarzy:

  1. takie okienka wąskiego to chyba w zyciu bym sie nie spodziewał.jak widac kazdy walczy o ciut slonca więcej
    jas

    OdpowiedzUsuń
  2. :)

    I to walczy skutecznie!
    Ja też nie wiedziałam, że centymentr czy półtora szyby jest wykonalny.
    Widać wszystko się da.

    Nie tylko w architekturze...

    OdpowiedzUsuń
  3. Hoża jak najbardziej. Ja wracam często myślami do pewnego mieszkania na Wilczej, które widziałem niedawno... A zdjęcia - trzy, cztery, pięć super.

    OdpowiedzUsuń
  4. :)

    Ja na wilczej to docelowo chciałabym zamieszkać. Najbardziej moja ulica w mieście.

    :) dzięki Jarku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wilcza jest fajna choc ja wole lwowska :)
    na wilczej sa slodkie lapki wilka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. no niemow mi ze nie widzials lapek wilka na na wilczej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. :) Wygląda na to, że nie :)
    Ja się poruszam tam głównie rowerem, mogłam przegapić.

    Za to widziałam Zielonego Słonia na Mokotowskiej...

    OdpowiedzUsuń
  8. na rogu marszalkowskiej i wilczej na bruku sa wstawione z czarnego kamienia slady wilka:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach, te :)
    Te widziałam. Ciągle Cię zapominałam w wydziałowej rzeczywistości zapytać. A myślałam o jakiś odciśniętych gdzieś prawdziwych śladach grasującego warszawskimi nocami tejemniczego wilka...

    Ale pewnie też gdzieś są.

    OdpowiedzUsuń